2020

5 zmian, na które nie jesteś gotów po śmierci bliskiej osoby

1. Sen

Wielu ludzi na początku żałoby budzi się w nocy, ma problemy ze snem. Często ma koszmary które uruchamiają bolesne emocje. Często doświadczają bezsenności.

Zmienia się też sama rutyna spania, np. nie śpimy już w tym samym łóżku, gdyż dzieliliśmy je wcześniej z ukochaną osobą, która odeszła. Nie ma też obok osoby, której obecność zwykle przynosiła pocieszenie i komfort. Łóżko wydaje się większe i zimniejsze.

Czasami pojawia się lęk przed samotnością i ciemnością.

A sen jest przecież kluczowy dla psychicznego i fizycznego zdrowia, więc te zakłócenia, które wprowadza żałoba potrafią nam mocno zaszkodzić. Większość osób po pewnym czasie się dostosuje i ureguluje swoją senną gospodarkę, czasami jednak trudno sobie poradzić bez konsultacji z lekarzem.

2. Jedzenie

Żałoba kradnie nam komfort codziennej rutyny. Nawet tak mała rzecz jak przygotowanie posiłku czy dołączenie do stołu jest trudne, gdy nie ma obok ukochanej osoby. Jedzenie traci smak. Gotowanie bywa przykrym obowiązkiem, gdy kiedyś przynosiło radość. Niedużo lepiej jest wyjściem do restauracji, miejsca rozbudzają bolesne wspomnienia. Powtarzalna natura posiłków i zmiany w niej, potrafią być bolesnym dowodem na powstałą dziurę w naszym życiu.

3. Święta

Święta są nieodwracalnie zmienione, gdy jest się w żałobie. Tradycje mogą stać się puste i pozbawione znaczenia; niektóre tradycje są często odkładane na półkę, a ich miejsce zajmują nowe. Ból związany z zastępowaniem ukochanych rytuałów nieznanymi i nieznanymi jest niezwykle dotkliwy. Magia Wigilii znika, gdy stajesz przed nią sam. Urodziny stają się przypomnieniem wszystkich uroczystości, które już nie będą miały miejsca i wszystkich przegapionych okazji. W ciągu roku wyjątkowe chwile, które dawniej przynosiły ciepło i dawały poczucie oczekiwania, wyrastają na wolne przestrzenie wymagające nowej konstrukcji.

Ponieważ żałoba pozbawia nas energii na każdym poziomie, ludzie, którzy pogrążają się w żalu, często tracą chęć przywrócenia tradycji i znalezienia nowych sposobów obchodzenia świąt. Wielu z nas staje się cieniami na obrzeżach cudzych uroczystości - czując się tak, jakbyśmy byli intruzami niosącymi na plecach złamane wspomnienia. Podobnie jak fantomowy ból kończyn, poczucie wspólnoty i zapał, które towarzyszyły wakacjom, stają się dokuczliwym przypomnieniem tego, co straciliśmy.

4. Rozmowa
Tak wielu z nas tęskni za ciszą, przestrzenią, w której można być sami i z dala od świata. Kiedy ktoś rozpacza, spokojny czas i cisza może zamienić się w jego najbliższego towarzysza. Tam, gdzie ożywione dyskusje, ciągłe komentowanie życia codziennego, a nawet kłótnie były normą, po żalu panuje śmiertelna cisza.
Nie ma już „dzień dobry”, kiedy się budzisz i nie ma nikogo, kto mógłby zapytać, czy wszystko w porządku, kiedy wydajesz się przygnębiony. Kontaktowanie się z kimś przez cały dzień, odbieranie wiadomości tekstowych, słyszenie, jak ktoś dzwoni z drugiego pokoju - wszystko to staje się nagle duchem przeszłości. Serce czasami może zabić mocniej na dźwięk dzwoniącego telefonu, tylko po to, by za chwilę zatrzymać się ze świadomością, że nie może dzwonić jedyna osoba, od której tak naprawdę chcemy odebrać telefon. Wiele domów wypełnia echo zagubionych rozmów i tęsknoty, by mieć jeszcze jedną szansę na poranną dyskusję przy kawie lub usłyszeć jeszcze jedną głupią szkolną historię.
Ludzie mają wrodzoną potrzebę socjalizacji, oczywiście na różnych poziomach, w zależności od osoby. W żałobie znika beztroskie przekomarzanie się, które dawniej było obecne przy każdej wymianie zdań, zostało zastąpione troską o twoje samopoczucie i konserwatywnymi zwrotami mającymi pocieszyć tych, którzy są w żałobie. Komfort przypadkowej rozmowy zostaje nagle wyeliminowany, właśnie wtedy, gdy może ona przywrócić do twojego życia poczucie normalności.
5. Wsparcie
Wszyscy potrzebujemy kogoś po naszej stronie… Po utracie ważnej osoby nie możemy już prosić ich o opinię ani szukać ich pomocy w podejmowaniu ważnych decyzji. Nawet drobne wybory, takie jak w co się ubrać lub jaką książkę przeczytać w następnej kolejności, wpadają w pustkę samotności. Znajomy głos, który zawsze był gotów mówić, ramię, na którym można było się oprzeć po ciężkim dniu, znika. Zostajemy sami ze swoimi myślami, w ogłuszającej ciszy.
Otchłań towarzysząca żałobie jest niemal organiczna. Zastąpienie partnera życiowego, powiernika, ukochanego dziecka, jest niemożliwe - podobnie jak zastąpienie wyjątkowej roli, jaką odegrali w Twoim życiu.
Kiedy dochodzi do utraty kawałka siebie, wszystko staje się doniosłe i nie ma już żadnych trywialnych zmian. Tylko ból związany z budzeniem się rano i rozpoznaniem, że zmienił się cały świat, to niekiedy więcej, niż ludzie są w stanie znieść. Podobne, codzienne, przyziemne zadania i czynności, w które angażuje się większość z nas, nagle stają się zacienione, a mroczny cień zamieszkuje nasze myśli i nawiedza nasze działania. To jeden z największych skutków żalu - nawet tak podstawowe zadanie, jak składanie prania, staje się nie do wykonania. W walce o uzdrowienie z żalem ważne jest, aby osoby w żałobie rozpoznały te drobne straty, które powodują nieprzewidziane i zadziwiające szkody, i udzieliły im głosu.

Autor, Jamie Cannon, źródło: Psychology Today

Tłumaczenie: Fundacja Nagle Sami

https://www.psychologytoday.com/.../5-changes-you-werent...

Drodzy Czytelnicy! Dokładamy wszelkich starań, aby nasza strona była Wam jak najbardziej pomocna. Pamiętajcie jednak, że każda życiowa sprawa, problem, zagadnienie jest wyjątkowe i indywidualne, może wymagać profesjonalnej pomocy.
Nasza strona nie jest poradnikiem, ani encyklopedią wiedzy.
Fundacja Nagle Sami, nasi współpracownicy i przyjaciele dokładają wszelkich profesjonalnych starań, ale ze względu na zawiłość większości spraw, nie mogą ponosić odpowiedzialności, za działania podejmowane przez Was na podstawie zawartych tu informacji.

© 2012 Fundacja Nagle Sami. Wszelkie prawa zastrzeżone.