Komu pomaga Fundacja ?

pytania i odpowiedzi

Co może "dać" pogrzeb?

             Pogrzeb jest bardzo istotnym wydarzeniem. Wyznacza on początek procesu żałoby. Skupmy się przez chwilę nad znaczeniem wartości pogrzebu dla dzieci i młodzieży.

1) Pogrzeb jest potwierdzeniem realności faktu śmierci. I w taki sposób rozpoczyna się pierwsze zadanie żałoby. Pogrzeb zapobiega odruchowi negacji straty, a jest on rzeczywisty i naturalny. Nawet, jeżeli na początku trudno zaakceptować emocjonalnie fakt śmierci, to od momentu pogrzebu nawet jego wspomnienie, pomaga tę realność potwierdzić. Ważne, by podczas uroczystości pogrzebowej nie były używane tylko słowa typu: odejść, zasnąć, które jako eufemizmy nie pokazują prawdziwego obrazu rzeczywistości.                                       

2) Pogrzeb może pomóc w uznaniu uczuć i ich wyrażaniu. Dzieje się tak, ponieważ ten obrzęd jest społecznie akceptowany i koncentruje wszystkich jednakowo na fakcie śmierci. Dla dzieci i młodzieży ważnym faktem może być także obecność innych osób, emocjonalnie związanych z tym zdarzeniem, co może pomóc w uznaniu własnych emocji.                       

 3) Pogrzeb może pomóc młodym ludziom nauczyć się nowej więzi ze zmarłym. Śmierć jest końcem życia, nie jest to jednak związane z końcem relacji. Pogrzeb daje możliwość podzielenia się doświadczeniami, wspomnieniami, dzięki którym tworzymy dla siebie pełniejszy obraz życia i osobowości zmarłego, tego kim był i jaki był. Czasem poznajemy fakty, o których nie wiedzieliśmy. To pomaga, zwłaszcza młodym ludziom, w przekształceniu związku ze zmarłym, staje się on dużo bogatszy. To może stanowić początek uznania straty i życia z nią.

4) Pogrzeb może być początkiem tworzenia sieci kontaktów międzyludzkich. Dzięki takim działaniom, łatwiej znaleźć wsparcie i pomoc. Dla młodych ludzi obecność rodziny i znajomych sprawia, że nie czują się pozostawieni sami ze swoim smutkiem. Pogrzeb może być też dla nich początkiem odnowienia, bądź nawiązania związków, będących potem źródłem wsparcia.

5) Pogrzeb może nadać sens i znaczenie śmierci, tym bardziej, jeśli ma charakter obrzędu religijnego, bądź też wiąże się z innego rodzaju rytuałem. Śmierć może być przedstawiona w perspektywie życia wiecznego, albo dalszego życia w pamięci ludzi. Życie zmarłego oraz prezentowane przez niego wartości, dla dzieci mogą stać się inspiracją na dalsze życie. Uroczystość pogrzebowa może mieć także wymiar podziękowania za życie, wybaczenia tego co niewybaczone, ujrzenia sensu życia i śmierci.

 

 

Strata dziecka nie narodzonego lub noworodka

 

            Nie będę pisać o statystykach medycznych, bo skoro tu zaglądasz to zapewne właśnie straciłeś lub ktoś ci bliski utracił dziecko.

Za to napiszę o tym, że twoje przeżycia nie są przesadzone, bo nie można płakać po kimś niezwykle bliskim za bardzo.

Żałoba rządzi się swoim jednym prawem, a mianowicie trzeba pozwolić sobie ją przeżyć. Od początku do końca. Gdy tak się nie stanie, czyli na przykład odbierzemy sobie prawo do przeżywanie rozpaczy, złości wtedy będziemy przypominać źle oczyszczoną ranę. Raz na jakiś czas żałoba będzie przyjmować inne oblicze: niekontrolowanej agresji, wpadania w nałogi, napadom bardzo głębokiego smutku lub lęku, pogarszaniu się zdrowia fizycznego.

 Aby nie czuć smutku zamrozimy się też na uczucie radości. Ucierpią przy tym ludzie, którzy wciąż żyją, a których kochamy i sprawimy, że przestaną czuć się nam bliscy. Alkohol i inne używki również przytępiają nasze emocje co bardzo negatywnie nie tylko wpływa na naszą rodzinę, ale i pracę, zarobki i zdrowie.

 

Specyfika żałoby po stracie dziecka po porodzie lub poronieniu:

  1. Wiele kobiet po utracie dziecka jest zła na swoje ciało za to, że zawiodło. Obarczają się również innym bardziej lub mniej realnym poczuciem winy np. zaniedbaniem symptomu, narażeniem na szkodliwe czynniki zewnętrzne.
  2. Niestety w naszej kulturze istnieje bardzo małe współczucie dla tego typu żałoby. Utrata bardzo małego dziecka, a szczególnie nienaradzonego jest niezrozumiała i bagatelizowana przez otoczenie. Dalsza rodzina może popędzać nas byśmy już przestali przeżywać stratę, „brali się za następne” lub inne tego typu okrutne rady.
  3. Doświadczenia kobiet które straciły dziecko najbardziej traumatyczne są w szpitalu. Niezrozumienie, niedoinformowanie, opuszczenie powoduje, że coś niezwykle trudnego staje się nie do zniesienia. Oczywiście sytuacja ta ulega znacznej poprawie dzięki stopniowym zmianom w kształceniu medycznym, oraz zaangażowaniu organizacjom poza rządowych, hospicja prenatalne oraz kampaniom społecznym.
  4. Gdy umiera maleńkie dziecko nie mamy po nim pamiątek, wspólnych wspomnień, czasem nawet go nie widzieliśmy. Jest to bardzo trudne dla niektórych par i potęguje ból.
  5. Śmierć dziecka dezorientuje, dlatego że nasz umysł posługuje się schematami, musi nadawać sens. Ale w śmierci dziecka nie można znaleźć sensu, nie jest to część procesu życia. Dlatego rodzice muszą przejść bardzo trudną drogę przystosowania się do rzeczywistości w której nie ma nadanego sensu.
  6. Niektórzy rodzice próbują sobie „odpuścić” żałobę. Więź między rodzicem a dzieckiem została utworzona w naszych sercach i tam pozostanie. Bez względu na to jak bardzo nie będziemy chcieli o niej myśleć.

 

Aby pozwolić sobie przeżyć żałobę należy:

  1. Pozwolić sobie żyć.

Myśli rezygnacyjne i samobójcze są niekiedy wpisane w przeżywanie  traumatycznej straty,  są one wynikiem ciągłego smutku, braku poczucia sensu. Dlatego tak ważne jest aby o nich mówić swoim bliskim, poszukać pomocy specjalisty i dzięki temu pozwolić  sobie żyć.

  1. Pozwól sobie na przeżywanie wszelkich uczuć.

W żałobie możemy przeżywać nie tylko smutek, żal, ale również złość( na siebie, zmarłego, partnera)  poczucie winy (to racjonalne jak i irracjonalne) oraz wiele innych uczuć. Pozwól sobie na ich odczucie, nazwanie, jak czujesz taką potrzebę to wyrażenie.

  1. Unikaj  radykalnych zmian, które odseparują Cię od obecnego otoczenia. Utrudni to przeżywanie żałoby na dwa sposoby:

Po pierwsze odetnie  Cię fizycznie i emocjonalnie od systemu wsparcia. Jeżeli Twoi bliscy nie udzielają Ci wparcia którego potrzebujesz, porozmawiaj z nimi, oraz poszukaj porady specjalisty. Łatwiej jest zmodyfikować istniejący system niż tworzyć go na nowo,

Po drugie; żałoba odbiera nam poczucie  bezpieczeństwa, ciągłości. Najłatwiej je odzyskać przebywając w środowisku nam bliskim, znanym, kontrolowalnym.

  1. Wstrzymaj się z podejmowaniem radykalnych decyzji.

Tyczy się to nie tylko wyżej wymienionej przeprowadzki, ale również rozwodu, porzucenia pracy itp. Takie diametralne zmiany w życiu wymagają bardzo dużych pokładów energii psychicznej oraz fizycznej, która w czasie żałoby wykorzystywana jest to procesu opłakiwania straty.

Decyzje zaważające na całym naszym życiu podejmowane w sytuacji żalu mogą pogłębić nasze problemy emocjonalne, rodzinne i zawodowe. Jeżeli możesz daj sobie czas na ich podjęcie, aż będziesz w stanie spojrzeć na sytuację z szerszej perspektywy.  Jeżeli nie jesteś w stanie ich odwlec poradź się wiarygodnych bliskich lub poszukaj rozwiązania przejściowego np. separacja.

  1. Miej realistyczne oczekiwania od życia, bliskich, pracy,  a przede wszystkim siebie.  Nie wymagaj od siebie świetnych wyników w pracy, ciągle czułych relacji z partnerem, trwale skoncentrowanych na tobie bliskich. Mów im gdy potrzebujesz pogadać, ale nie obrażaj się gdy nie słuchają lub zaangażują się w inne rzeczy.  
  2. Unikaj ludzi którzy źle na ciebie wpływają, nie zmuszaj się do kontaktu z nimi. Dobre chęci nie są gwarantem niesienia dobrej pomocy. Poszukaj za to tych, których towarzystwo daje wsparcie i ukojenie.
  3. Utrata bliskich nam osób powoduje poczucie bezsilności, które powraca powoli. Dlatego zacznij metodą małych kroków poszukiwać elementów życia nad którymi masz kontrolę. Dbaj również o to aby rytm dnia powrócił do normy. Wstań  rano, wykąp się, ubierz, wyjdź z domu nawet gdy nie masz zobowiązań zawodowych. Przywrócić to może poczucie celowości działań i pozwoli powoli obierać ich kierunki.
  4. Dbaj o siebie,

Nie zaniedbuj elementów związanych z ewentualnym porodem (dbaj o piersi, ranę pooperacyjną),

Jedz, a gdy masz z tym problemy to przyjmuj witaminy,

Spaceruj szczególnie w miejsca stymulujące nasze zmysły

Jeżeli możesz to postaraj się wykonywać niewielkie ćwiczenia, pozwoli to rozluźnić mięśnie.

  1. Nie złość się na siebie, gdy w sytuacjach trudnych, szczególnie rocznica, twój stan bardzo się pogorszy. Daj sobie tyle czasu na powrót do równowagi ile potrzebujesz.

 

Alina Kurek, Centrum Wsparcia Psychologicznego INEO

 

 

 

 

Jak pomóc bliskiej dorosłej osobie po traumatycznym wydarzeniu?

Ludzie w swoim prywatnym i zawodowym życiu przeżywają kryzysy i doświadczają sytuacji tragicznych. Szczególną grupą tych sytuacji są zdarzenia traumatyczne, w których istnieje realne zagrożenie zdrowia a nawet życia. To sytuacje, w których człowiek konfrontuje się ze śmiercią, fizycznym i psychicznym cierpieniem swoim lub otaczających go ludzi. Takich traumatycznych chwil właśnie doświadczyła  bliska Ci osoba.

W związku z takimi przeżyciami jest wysoce prawdopodobne, że człowiek po takich przejściach nie będzie zachowywała się tak jak do tej pory. Pamiętaj, nie ma w tym nic złego! To co przeczytasz poniżej i co może (ale nie musi) wystąpić jest naturalną reakcją na nienaturalną sytuacje.

Ważne jest abyś posiadł wiedzę na temat tego, w jaki sposób może funkcjonować osoba po traumie i co możesz zrobić, aby jej pomóc.

Przede wszystkim musisz uświadomić sobie, że rodzina i przyjaciele, którzy są prawdziwym wsparciem i którzy to wsparcie niosą w umiejętny sposób są olbrzymim katalizatorem do tego, aby osoba po traumie szybko wróciła do prawidłowego funkcjonowania. Poczucie, że w takich trudnych chwilach nie zostaje się samemu ze swoimi przeżyciami i problemami uspokaja, niesie nadzieje i siłę do walki z wspomnieniami.

A oto lista zachowań, które możesz zaobserwować:

1)      Lęk i niepokój – strach jest typową reakcją na sytuacje niebezpieczne. U niektórych ludzi trwa nadal, chociaż zagrożenie życia dawno minęło. Dzieje się tak dlatego, bo czyjeś pojmowanie świata i poczucie bezpieczeństwa zostało zmienione na niekorzyść. Wspominając traumę osoba poszkodowana może czuć lęk, albo może on się pojawiać niespodziewanie.

2)      Kłopoty ze snem ( z zasypianiem, z wybudzaniem lub sen przerywany koszmarami) - często osoba po traumie boi się zasypiać i śnić koszmary związane z tragicznymi przeżyciami, dlatego np. zasypia na siedząco. Brak snu lub sen przerywany przeszkadza w prawidłowym funkcjonowaniu i powrocie do zdrowia. Dlatego warto w takim przypadku zasięgnąć porady lekarza psychiatry, aby przepisał leki nasenne w odpowiedniej dawce

3)      Uporczywe i przykre wspomnienia, szczególnie kiedy pojawia się coś, co przypomina zdarzenie (np. po wypadku samochodowym widok podobnego samochodu). Może to być przedmiot, zapach, godzina na zegarze, w której miało miejsce zdarzenie. Te wspomnienia mogą być tak realne, jakby osoba ponownie przeżywała traumę. Może mieć poczucie, że jest znowu w miejscu wypadku i to dzieje się ponownie.

Ten objaw, jak również koszmary senne są spowodowane szokiem i tym jak bardzo traumatyczne wydarzenie różni się od zwyczajnego życia i tego jak spostrzegano dotychczas świat. Żeby to zrozumieć umysł przywołuje wspomnienia, aby je lepiej zrozumieć i dopasować do wcześniejszych doświadczeń.

4)      Obwinianie się, wstyd: „mogłem pomóc, to ja powinienem zginąć, to moja wina…..itp”. Wiele osób obwinia się o rzeczy które zrobili i te których nie zrobili aby przeżyć. Wstyd pojawia się dlatego, że w trakcie wydarzenia zachowali się tak, jak nigdy by nie zachowali się w bezpiecznych warunkach. Takie uczucia mogą dać poczucie kontroli, ale z drugiej strony mogą prowadzić do poczucia bezradności i depresji.

5)      Reakcja odrętwienia i pustki emocjonalnej – trudność w odczuwaniu przyjemnych jak i nieprzyjemnych uczuć. Czasami bolesne chwile i myśli mogą być tak intensywne, że mózg się blokuje i nie pamięta części wydarzenia.

6)      Unikanie miejsc, przedmiotów przypominających zdarzenie. Także unikanie ludzi. Jest to częsty sposób radzenia sobie z bólem związanym z traumą.

7)      Drażliwość i wybuchy gniewu – jeżeli bliska Ci osoba nie jest przyzwyczajona do odczuwania złości, to sam fakt że teraz pojawiły się w niej takie uczucia może wzbudzić lęk. Może to być trudne zwłaszcza wtedy, kiedy czuje się złość i poirytowanie w stosunku do najbliższych. Czasami złość się pojawia, bo poszkodowany jest ciągle poirytowany. Gniew może rodzić się także z przekonania, że świat jest niesprawiedliwy.

Pamiętaj! Nawet jeżeli gniew będzie skierowany w Twoją stronę, to tak naprawdę jest to gniew na to, co się przytrafiło bliskiej Ci osobie. Nie bierz do siebie przykrych słów skierowanych w Twoją stronę i nie odwracaj się od poszkodowanego. Został bardzo skrzywdzony, dlatego w tak trudnych chwilach (trudnych także dla Ciebie) pokaż wewnętrzną siłę oraz spokój i nie reaguj agresją na jego złość. Jesteś po to, aby być wsparciem i partnerem do wspólnego przejścia przez ten trudny okres. Nie pozwól, aby to co się teraz dzieje zepsuło Wasze relacje. Wybuchy złości i gniewu po traumach są częste i są naturalną reakcją w nienaturalnej sytuacji. Musisz o tym pamiętać.

8)      Zaburzenia koncentracji i pamięci

9)      Żal i depresja: twój bliski może czuć przygnębienie, smutek, poczucie bezradności i rozpaczy. Może często wybuchać płaczem, utracić zainteresowania ludźmi, hobby, pasjami. Może mieć poczucie, że plany na przyszłość nigdy się nie spełnią, lub że życie nie jest warte życia. Postrzeganie siebie i świata może być bardzo negatywne

10)  Nadmierna czujność i przesadna troska o bliskich

11)  Wzrost spożycia alkoholu lub narkotyków (!!!) – stwarza to dodatkowe osobne problemy

Wiele z tych reakcji może wystąpić pojedynczo lub kilka na raz.

Wiedza na ten temat powoduje, że gdy już się zadzieją nie wolno wpadać Ci w panikę, ale powtarzać bliskiej osobie, że jest to normalne co się teraz z nią dzieje. Mózg reaguje w ten sposób, aby przeanalizować to co się stało i wrócić za kilka tygodni do prawidłowego funkcjonowania.

Ważne jest, abyś nie unikał rozmów na temat tego co się stało. Często boimy się rozmawiać o trudnych chwilach w obawie, że ktoś dla nas ważny będzie znowu cierpiał przypominając sobie to co się wydarzyło. A prawda jest taka, że te wspomnienia i tak się pojawiają, dlatego warto jest, aby poszkodowany nie był z nimi sam na sam.

Często sama osoba po traumie nie chce o tym mówić w obawie, że wyrządzi nam stres związany z jego osobistymi przeżyciami. Zapewnij go, że chcesz tego słuchać i zawsze z chęcią to zrobisz, nawet jeżeli będzie miał potrzebę po raz 30 opowiadać o tym samym. Ale nie bądź nachalny. Nie zasypuj pytaniami, zapewnij że jak będzie gotowy i będzie miał potrzebę to jesteś gotowy do rozmowy. Powiedź to z przekonaniem. Jeżeli będzie milczał przez wiele dni, spróbuj delikatnie rozpocząć rozmowę. Jeżeli to nie poskutkuje, to zaproponuj rozmowę z inną bliską osobą, psychologiem. Obserwuj i uważnie słuchaj.

 Powyższe objawy najbardziej intensywne będą w pierwszych tygodniach po zdarzeniu. Twoje wsparcie może w olbrzymi sposób pomóc w ich wygaszaniu.

Kiedy minie miesiąc - dwa, a objawy i zachowania będą się utrzymywały lub zwiększały, może to oznaczać rozpoczęcie Zespołu Stresu Pourazowego (PTSD) i wtedy prosimy o zgłoszenie się poszkodowanego do ośrodka specjalizującego się w leczeniu traumy. Jest wiele wykwalifikowanych psychiatrów i psychotraumatologów, którzy znają odpowiednie techniki i narzędzia do leczenia objawów PTSD.

Ważne jest aby być uzbrojonym w wiedzę, która pozwoli dokładniej obserwować to co się dzieje i reagować w sposób adekwatny do sytuacji.

Małgorzata Bajko, Centrum Wsparcia Psychologicznego INEO

 

 


Jak pomóc dziecku po doświadczeniu wydarzenia traumatycznego?

Dziecko w żałobie lub w głębokim smutki wymaga szczególnej opieki i troski.  Nam dorosłym wydaje się, że dziecko mało rozumie, że szybko zapomni, że się szybko przyzwyczai do nowej sytuacji. Dlatego zdarza się, że dorośli nie  rozmawiają z dzieckiem o trudnej sytuacji, która miała miejsce. W  konsekwencji dzieci pozostawione są same ze swoimi myślami, wspomnieniami,  lękami oraz niezrozumieniem niektórych wydarzeń. Zdarza się, że nie chcą same z siebie o tym mówić, jednak nie oznacza to że o tym nie myślą. Emocje,  z którymi nie mogą sobie poradzić wyrażają poprzez odmienne zachowanie niż do tej pory. Mogą to być między innymi:

utrata radości życia, niechęć do zabawy, niezdolność do koncentracji, poczucie winy, pogorszenie kontaktów z kolegami, a nawet rodzicami, pojawiają się koszmary senne, może pojawić się moczenie nocne, obgryzanie paznokci, brak apetytu, dziecko może stać się agresywne, albo apatyczne i ciągle smutne, może nadmierne przeżywać radość, smutki i porażki i inne. Objawy te mogą wystąpić pojedynczo lub wiele w krótkim czasie.

Wiedza na ten temat oraz możliwości wsparcia przez bliskich i  wyspecjalizowane osoby pozwala na opanowanie trudnej sytuacji.

Gdy zauważysz zachowania inne niż do tej pory u swojego dziecka, nie wpadaj w  panikę. Pamiętaj, że jest to normalne co się teraz z nim dzieje, nie ma w tym nic złego, jest to typowe u osób, które doświadczyły  tak wstrząsających chwil w swoim życiu.  Nie unikaj rozmów na temat tego co się stało. Często boimy się rozmawiać o  trudnych chwilach w obawie, że ktoś dla nas ważny będzie znowu cierpiał przypominając sobie to co się wydarzyło. A prawda jest taka, że te  wspomnienia i tak się pojawiają, dlatego warto jest, aby poszkodowany nie był z nimi sam na sam.  Często dziecko po traumie nie chce mówić o tym, co je „boli” w obawie, że  wyrządzi nam stres związany z jego osobistymi przeżyciami. Zapewnij je, że  chcesz tego słuchać i zawsze z chęcią to zrobisz, nawet jeżeli będzie miało  potrzebę po raz 30 opowiadać o tym samym. Ale nie bądź nachalny. Nie zasypuj  pytaniami, zapewnij że jak będzie gotowe i będzie miało potrzebę to jesteś gotowy do rozmowy. Powiedź to z przekonaniem. Jeżeli będzie milczało przez  wiele dni, spróbuj delikatnie rozpocząć rozmowę. Jeżeli to nie poskutkuje,  albo dla ciebie będzie to za trudne, to zaproponuj rozmowę z inną bliską osobą lub psychologiem. Obserwuj i uważnie słuchaj.

Twoje wsparcie może w olbrzymi sposób pomóc w wygaszaniu objawów traumy. Po  pewnym czasie większość ludzi wraca do prawidłowego funkcjonowania, objawy  mijają i nie trzeba korzystać z pomocy fachowców.  Jeżeli mijają miesiące, a u dziecka objawy i zachowania będą się utrzymywały  lub zwiększały, może to oznaczać rozpoczęcie Zespołu Stresu Pourazowego(PTSD) i wtedy prosimy o zgłoszenie się do ośrodka specjalizującego się w  leczeniu traumy. Jest wiele wykwalifikowanych psychiatrów i  psychotraumatologów, którzy znają odpowiednie techniki i narzędzia do  leczenia objawów PTSD.  Ważne jest, aby być uzbrojonym w wiedzę, która pozwoli dokładniej obserwować to co się dzieje i reagować w sposób adekwatny do sytuacji.

 

Podsumowując:

Aby pomóc dziecku powrócić do życiowej równowagi:

-nie ukrywaj faktu śmierci i prawdy dotyczącej jej okoliczności

- nie unikaj rozmów na temat tego, co się wydarzyło

- pozwól dziecku pożegnać się ze zmarłym i przygotuj je na to ( niech  napisze list, narysuje kartkę, jeżeli dziecko będzie widziało zmarłą osobę w  trumnie powiedz o tym, jak wygląda ciało, że jest zimne, nie rusza się, itp.)

- przeżywając własny smutek,  zwracaj również uwagę na uczucia i potrzeby  dziecka. Mów dziecku co czujesz, to znaczy nazywaj emocje które odczuwasz

- pozwól przeżywać mu smutek tak długo jak tego potrzebuje

- nie bój się powtarzających pytań dotyczących śmierci lub tego co się wydarzyło

- zapewnij mu poczucie bezpieczeństwa

- pozwól dziecku zostać dzieckiem, powiedz że może się bawić czy śmiać nawet gdy odczuwa smutek

- pozwól dziecku odzwierciedlać przeżytą traumę podczas zabawy (np. po  wypadku samochodowym resoraki mogą służyć tylko do zderzania się, a po  zabiegu medycznym miś może być ciągle pacjentem dziecka, itd.)

- daj możliwość wypowiedzenia się nastolatkowi, zapewnij o gotowości do  wysłuchania i wsparcia, nie krytykuj go za to, że woli rozmawiać o tym z  kolegami a nie z tobą

- Nie każ zmieniać roli dziecka w rodzinie, nie wymagaj by przejęło rolę dorosłego

- jeżeli dziecko chce iść na pogrzeb, pozwól mu na to bez względu na wiek,  ale przygotuj je na to i zapewnij opiekę w czasie uroczystości

- nie mów dziecku, że zmarła osoba „zasnęła”, ponieważ może to skutkować lękiem przed zasypianiem dziecka lub bliskich

-pamiętaj o ważnych dniach w jego życiu

-powiadom szkołę o tym że dziecko przeżywa żałobę

Małgorzata Bajko i Alina Kurek z Centrum Wsparcia Psychologicznego INEO

 

 

 

Czy dzieci i młodzież powinny odwiedzać cmentarze?

          Wizyta na cmentarzu może być sposobem zachowania związku ze zmarłym. W tym miejscu można się wygadać, zbliżyć do swojego smutku. Niektórzy odradzają zbyt częste wizyty na cmentarzu w przekonaniu, że pielęgnuje się w ten sposób smutek i ból. Jednak należy pamiętać, że przejście przez żałobę jest niemożliwe bez doświadczenia bólu i smutku. Ważne jest to, by pomóc dzieciom znaleźć własne tempo pracy z żałobą, co w konsekwencji związane jest z częstotliwością odwiedzania grobu. Trzeba także pomyśleć czy takie odwiedzanie działa naprawdę uzdrawiająco. Każdy powinien określić jak często chce odwiedzać grób. Nie ma nic złego w częstym, regularnym chodzeniu na cmentarz, chyba, że przeszkadza to w pokochaniu życia na nowo.

 

Dni świąteczne.

W okresie świątecznym - Bożego Narodzenia, Nowego Roku - wśród mocy atmosfery niecodziennej, napędzanej pośpiechem i przygotowaniami do wigilii czy hucznie witanego kolejnego roku, istnieje duża rozbieżność między tym, jak czuje się osoba po stracie kogoś bliskiego, a atmosferą panującą wokół niego. Oprócz ciepła pamiątki narodzin Jezusa, szczęścia Nowego Roku, uczucie samotności może być w tych dniach wyjątkowo duże. Świąteczne ozdoby, choinki, kolędy wywołują ból. Świat zewnętrzny, ten z wystaw sklepowych, komercyjny, żałobnikowi wydaje się być bezduszny i bezlitosny. Osoba taka może poczuć, że nie pasuje do tego świata. Poczucie pustki, bólu i smutku po stracie sprawia, że człowiek taki czuje się wciśnięty między ludzi "szczęśliwych", nie znajdując miejsca, by się przed nimi ukryć. Na pewno czuje się inaczej niż wszyscy.

Dni świąteczne rodzina chciałaby spędzać w rodzinnym gronie, wolna od pracy, szkoły i innych zajęć, które wyprowadzają nas z domu. Rodzina kolejny raz staje wtedy bezpośrednio w obliczu straty. Żałobnicy wyobrażają sobie wtedy ten bliski związek z innymi. Przez nierealistyczne oczekiwania tęsknota za bliską osobą, która zmarła, jest jeszcze silniejsza niż w innych momentach. Nie możemy uniknąć bólu, lecz możemy sprawić, by był on "do zniesienia" dla dzieci i dorosłych.

1) Możemy ułożyć plan dni świątecznych: co robimy. Przygotowanie się na to, ułatwi nam kontrolę nad sytuacją. Ważne jest uwzględnienie w tym, planie innych członków rodziny, a zwłaszcza dzieci, wybrać co najbardziej wszystkim odpowiada. Plan ma obejmować tylko obecny czas, nie przyszłość, ma być wyrazem tego, czego potrzeba w danym momencie żałoby. Często ból, którego się boimy w oczekiwaniu na święta, jest gorszy niż sam świąteczny dzień. Należy jednak liczyć się z faktem, że w dni świąteczne nie jesteśmy w stanie funkcjonować tak jak w zwykłe dni. Dzieci i młodzież może będą potrzebować  pomocy dorosłych, by ustalić co są w stanie znieść, a czego nie. Można umówić się z rodziną/przyjaciółmi - czy mówimy o zmarłym, czy jesteśmy w stanie przygotować kolację wigilijną, czy święta spędzamy w domu czy w jakimś innym miejscu. Zmiana zwyczajów może złagodzi ból, jaki one niosą. Można poprosić kogoś, by pomógł nam w zakupach, przy ubieraniu choinki, tak by rodzina po stracie nie została sama ze swoim smutkiem. Najlepiej jest nie brać zbyt dużo na siebie. Czas świąteczny może wzmagać uczucia depresyjne. Dorośli i dzieci po stracie stoją wciąż przed podwójnym zadaniem: muszą zająć się normalnymi obowiązkami, a jednocześnie kontynuować pracę z emocjami, która stanowi część procesu przezwyciężenia żałoby. Ważne by dać sobie i dzieciom na to dużo czasu.

2) Może okazać się ważne zrobienie czegoś symbolicznego. Można zapalić świeczkę, jako rodzaj pamiątki po zmarłym, przywołać wspomnienia, podzielić się smutkiem, na honorowym miejscu postawić zdjęcie. To normalne, że brakuje nam zmarłego, że wypełnia nas żal i smutek. Można w tę pustkę zaprosić kogoś samotnego, podarować komuś prezent. Dla dzieci dni świąteczne, po przeżytej stracie, to nie tylko wyjątkowy czas, ale dni nasilenia smutku. Włączenie dzieci do świątecznych planów, może okazać się dla nich bardzo pomocne. To będzie szansa na wyrażenie smutku, by ewentualnie mógł być przeżywany wspólnie. Można dać dzieciom do zrozumienia, że smutek ma związek z utraconą miłością. Istotną sprawą dla dzieci jest to, że planując święta z innymi, dajemy im poczucie, mimo bólu, że coś dalej trwa dzięki miłości, która stanowi fundament smutku.

 

 

Czy pewne okresy są trudniejsze od innych?

Szczególnie trudne mogą okazać się rocznice, urodziny, Boże Narodzenie, wakacje, a także poprzedzające je tygodnie.
Dobrym pomysłem będzie ich zaplanowanie. Możecie zmienić dotychczasowe obyczaje, stworzyć nowe tradycje: odwiedzajcie nowe miejsca, zmieńcie nawyki, spotykajcie się z innymi ludźmi, wybierzecie towarzystwo tych, z którymi czujecie się najlepiej. Możecie też wymyślać nowe sposoby wspominania zmarłego. Zastanówcie się wspólnie z rodziną, jak najlepiej obchodzić te święta, uprzedźcie jednak, że możecie jeszcze zmienić zdanie.

 

Czy i kiedy zgłosić się do psychologa lub psychiatry?

Należy szukać pomocy specjalisty, jeżeli:

• stwierdzisz, że emocje lub doznania fizyczne Cię przerastają;

• przez cały czas czujesz otępienie i pustkę, nie doznajesz emocji, jakie dawniej Ci towarzyszyły;

• masz poczucie, że emocje zakłócają Twoją zdolność do utrzymywania relacji z innymi ludźmi, do pracy, nauki itd.

• stwierdzisz, że objawy fizyczne nie ustępują;

• nie możesz spać lub śnią Ci się koszmary;

• nie masz nikogo, z kim mógłbyś podzielić się swymi uczuciami i emocjami;

• nie jesteś w stanie utrzymywać kontaktów z przyjaciółmi, rodziną, kolegami z powodu urazu psychicznego;

• stwierdzisz, że jesteś bardziej niż dotąd narażony na wypadki;

• pijesz więcej alkoholu lub zażywasz więcej leków, niż wcześniej;

• doświadczasz nawracających myśli samobójczych.

 

Czy brać dzieci na pogrzeb?

Rodzice, bądź rodzina zajmująca się dzieckiem, które utraciło bliską osobę powinna samodzielnie podjąć decyzję o uczestnictwie dziecka w pogrzebie niż obarczać tą decyzją dziecko zwłaszcza jeśli jest ono małe.

Jeśli dziecko spokrewnione ze zmarłym chce zobaczyć ciało, by się pożegnać, należy przygotować je psychicznie na fakt, że zmarły będzie wyglądał inaczej niż za życia. Potrzebują kogoś, kto zapewni im wsparcie i muszą mieć możliwość omówienia z kimś po fakcie tego, co widziały.

To samo tyczy się ceremonii pogrzebu. Ważne jest by dziecko wiedziało co będzie działo się w kościele i na cmentarzu, a także jak mogą zachowywać się osoby uczestniczące w pogrzebie (płacz, krzyk, rozpacz) by zachowania te nie wywołały lęku u dziecka i by były one na to w miarę możliwości przygotowane.

Jeżeli dziecko chce dotknąć ciała, należy uprzedzić je, że będzie zimne, że nie poruszy się pod wpływem dotyku i może wyglądać bardzo blado. Dziecko może ucałować zmarłego na pożegnanie.

W przypadku małych dzieci, należy uświadomić im, że zmarły nie zareaguje na ich dotyk ani słowa, ale że mogą go dotykać i z nim rozmawiać. Być może ułatwi im to uporanie się z żałobą.

 

 

Czy mogę iść na przyjęcie/do kina/na wesele?



Odpowiedź brzmi: tak. Wychodzenie z domu, spotkania ze znajomymi czy rodziną pomagają nam w powrocie do normalnego funkcjonowania, w kreowaniu nowej rzeczywistości bez obecności utraconej osoby. Ważne jest by podczas takich spotkań czy wyjść zadbać o siebie i swój wewnętrzny komfort podczas rozmów, postawić granice, jeśli poczujemy, że są nam potrzebne. Podczas takich wyjść nie bójmy się uśmiechać, jeśli mamy na to ochotę czy rozmawiać na tematy inne niż żałoba, nawet, jeśli wydaje nam się, że otoczenie będzie reagować zdziwieniem czy zakłopotaniem. To my przeżywamy nasz smutek i żałobę i od nas samych zależy jak chcemy ją przeżyć.

 

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?



Temat śmierci jest niezwykle bolesny i trudny dla każdego z nas. Uważa się, że dzieci do piątego roku życia nie rozumieją, czym jest śmierć. Nie znaczy to jednak, że nie przeżywają żałoby. Strata bliskiej osoby boli każdego. Dziecko, które widzi smutną, płaczącą rodzinę może być przestraszone lub obwiniać siebie za taką sytuację. Dlatego tak ważna jest szczera rozmowa. Możemy wytłumaczyć dziecku prostymi słowami, co się dzieje, dlaczego przeżywamy smutek, żal, niepokój. Nie należy przy tym oszukiwać dziecka, lecz starać się mówić prawdę i dostosować treść rozmowy do wieku. Pomocne mogą być też bajki, przypowieści lub filmy. Dziecko nie powinno być pozostawione same sobie, nawet, jeśli wydaje nam się, że dobrze radzi sobie ze stratą. Ważne jest, aby poświęcić mu czas, przytulić i wysłuchać. Nie ma uniwersalnej rady, w jaki sposób rozmawiać o śmierci, ponieważ jest to w dużej mierze kwestia indywidualna. Każde dziecko ma odmienny charakter, wrażliwość, wychowywane jest w określonym systemie rodzinnym, wierze i hierarchii wartości. Najważniejsze jest, aby nie udawać, nie ukrywać emocji i przeżywanego bólu. Pamiętajmy też, że nie musimy znać odpowiedzi na wszystkie pytania. Mamy prawo powiedzieć: nie wiem, jestem bezradny, smutno mi, boję się i martwię tak samo jak Ty.

 

Czy musze chodzić na czarno?

Ubranie w kolorze czarnym jest strojem żałobnym, odpowiednim w dniu pogrzebu. Wyraża smutek, poczucie pustki. Poza tym szczególnym dniem, nie ma obowiązku ani przykazu mówiącego, że przez kolejny rok musimy ubierać się na czarno. Żałoba to czas szczególny, przeżywamy i nosimy ją w naszych sercach. Strój jest kwestią indywidualną i od nas samych zależy w jaki sposób chcemy się ubierać. Jedni wybiorą czarne ubrania bo będą czuli, że tylko taki strój jest dla nich odpowiedni. Inni natomiast ubiorą się na kolorowo i przypną w widocznym miejscu np. kokardkę bądź wstążkę w kolorze czarnym, która będzie symbolem ich żałoby. Od nas samych zależy jak chcemy przeżywać nasz smutek i żałobę.

 

Z czasem - co dzieje i jak pomóc?

Zachęcamy do przeczytania zakładki "Kilka słów o żałobie" - opisane są tam szczegółowo fazy żałoby.

Podkreślamy, każdy przeżywa stratę inaczej.

Zazwyczaj po kilku miesiącach osoba po stracie zaczyna wracać do - w miarę normalnego funkcjonowania. Oczywiście często wciąż ma problemy ze skupieniem, z jedzeniem, ze snem - jeśli zaś te problemy zamiast stawać się co raz łagodniejsze, pogłębiają się - konieczna jest konsultacja ze specjalistą.

Polecamy kontakty z psychologami, którzy towarzysząc w żałobie, rozmawiając pomaga przejść przez tą trudną drogę. W wybranych przypadkach będzie także potrzebna pomoc psychiatry - podkreślamy - lekarstwa nie rozwiążą problemu, mogą pomóc wyciszyć emocje, ale nie przeżyją za nas straty, to już każdy musi zrobić sam ze sobą. 

Bardzo ważna jest pomoc i wsparcie dla dzieci. Dzieci przeżywają żałobę, a zdarza się, że ze swoim cierpieniem są zupełnie same. Pamiętajmy o dzieciach!

Nasza Fundacja pomaga zarówno dzieciom i dorosłym, więcej informacji o formach pomocy w zakładce "Pomoc psychologa"

 

Na początku - co się dzieje i jak pomóc?

Osoba, która doświadczyła nagłej straty bliskiej osoby - zazwyczaj jest w głębokim szoku. Należy pamiętać, że każdy przeżywa stratę po swojemu, zazwyczaj po pierwszych dniach szoku, przychodzi osłabienie, które utrudnia lub wręcz uniemożliwia funkcjonowanie zarówno fizyczne jak i psychiczne.

Osoby po nagłej stracie - mają problemy ze snem, z jedzeniem, problemy z mówieniem i skupieniem. Niektórzy płaczą, inni rozpaczają w ciszy, każdy przeżywa i cierpi po swojemu i jest to cierpienie ogromne, w którym trudno ulżyć.

Na samym początku - osobie po stracie potrzebna jest pomoc bliskich i rodziny, którzy zadbają o bezpieczeństwo, pomogą w organizacji pogrzebu i wszelkich formalności.

Pomocna może być także rozmowa czy kontakt z osobami, które przeżyły podobną stratę i mają doświadczenie w drodze przez żałobę.

Dla osoby po stracie - przyjmijcie pomoc bliskich osób. Bądźcie dla siebie dobrzy, jeśli przyjaciele i rodzina chcą pomóc pozwólcie im na to, oczywiście pamiętając o własnym komforcie.

Dla osób towarzyszących - jeśli proponujecie pomóc to bądźcie w tym wytrwali. Osoby po stracie często nie chcą przyjmować pomocy, wierzą, że poradzą sobie same, nie chcą nic zmieniać w życiu, jednak jako, że życie już się zmieniło - warto być konsekwentnym i próbować pomagać mimo wszystko.

Prosimy pamiętać - nie wolno rzucać słów na wiatr - jeśli deklarujecie pomoc - należy się z tych deklaracji wywiązać. Osobie po stracie nie są potrzebne kolejne rozczarowania i zawody.

Jeśli mówicie, że rozumiecie co to osoba przeżywa, to tylko jeśli rzeczywiście macie podobne doświadczania, inaczej są to to tylko puste słowa, która zamiast ukojenia przyniosą złość.

Jeśli osoba, która nagle odeszła miała poza współmałżonkiem/ partnerem także dzieci - należy zadbać o to, by życie dzieci jak najmniej się zmieniło, należy pomóc w tym by dzieci dalej uczęszczały na zajęcia, nie przestały chodzić do szkoły - wszystkie powtarzalne zajęcia budują ich poczucie bezpieczeństwa.

Najlepiej jest wybrać jedną osobę, której osoba po stracie ufa, która szczerze z nią porozmawia i stworzy listę wszelkich formalności jakie trzeba załatwić w podziale na pilne i na te w dalszej perspektywie. Następnie należy opracować plan kto w jakiej sprawie może pomóc. Osoba po stracie jeśli to możliwe w większości spraw powinna mieć wsparcie.

Po Świętach... Nowy Rok

Są ludzie, którzy potrafią się zebrać w sobie i spiąć na Święta. Nawet jak są w kiepskim stanie, to by nie zepsuć rodzinie czy bliskim Świąt - są zebrani, zorganizowani, często uśmiechnięci. A jako, że uczuć nie da się zbyt długo tłumić (długo tłumione najczęściej kończą się głęboką depresją) to zazwyczaj po Świętach wychodzą wszystkie większe i mniejsze smutki i żale, często ze zdwojoną siłą. Wychodzą tylko na chwilę, bo przecież trzeba się jakoś wziąć w garść... w Sylwestra. Bo przecież jaki Nowy Rok taki cały rok... a już by się jednak chciało mieć dobry rok. I znów to spięcie... Sądzę, że północ w Sylwestra jest w stanie pokonać nawet największych twardzieli - bo przecież chcąc nie chcąc wspomnienia, podsumowania, życie, którego nie ma i którego już nie będzie - to wszytko wraca... I cóż ja mogę powiedzieć, tylko pewnie to... że wszystkim tego dnia i o tej godzinie coś wraca do głowy, jakieś wspomnienia, niespełnienia, żale i radości, przyjaźnie zaprzepaszczone, miłości odpuszczone, porażki... czasem przypomną się sukcesy, ale jednak to co nie wyszło dłużej w głowie i w sercu siedzi. Zatem - nie tylko ci po stracie w Sylwestra i Nowy Rok często mają nastrój taki sobie. Marne to pocieszenie, ale może o tyle sensowne - że to w końcu w życiu jest tak, że każdy z nas jest sam, w tych najważniejszych sprawach. Zatem proponuję spróbować się nie smucić, nie drapać ran, przeżyć tę noc jak każdą inną, albo prawie jak każdą. Jeśli ktoś ma ochotę na zabawę - polecam! Jak ktoś nie ma - też dobrze! Ważne by nic tego dnia nie było na siłę, bo dobry humor na siłę - wraca w postaci złego humoru i trzyma długo... Zatem nie warto się spinać.

A że to trudny dzień, trudny czas - tak wiemy. Jest nas w tym więcej!

Spokoju!

Pierwsze Święta?

Nie pamiętam dokładnie jak wyglądały pierwsze Święta Bożego Narodzenia po śmierci mojego męża. Pamiętam, że bardzo chciałam, żeby dla dzieci - było normalnie i dobrze. Pamiętam, że i rodzina, i przyjaciele starali się nami zaopiekować. I niby wszytko było dobrze, tylko ten talerz przy stole pusty... dla tego strudzonego wędrowca, co już nie nadejdzie, tak zmienił znaczenie - z symbolicznego na bardzo realny.

Było dobrze i spokojnie. Święta minęły i ja przez kilka kolejnych lat myślałam, że te dni tak ważne, rodzinne i skłaniające do refleksji, zawsze w jakimś stopniu będą karą. A co mnie zaskoczyło ostatnio? Nie są. Są dobrym, rodzinnym czasem, oczywiście z blizną na sercu, z żalem, który jeszcze czasem potrafi zaskoczyć swoją mocą... Ale to już dobry czas.

Jak przeżyć Święta?

Po pierwsze - ważne by być dla siebie dobrym. Nie wymagać od siebie ani humoru, ani też nie zgłaszać się do za wielu prac. Ja wiem, że jak ręce zajęte to i głowa, tylko, że jak się człowiek (w stresie - co tu kryć) jeszcze do tego umęczy (i na stresuje słabo ścinającą się galaretą do karpia) to niepotrzebne wybuchy i nerwy gwarantowane. Nie warto! To czas - z założenia - dobry. Zatem łaskawie sobie pomóżmy bądźmy dla siebie dobrzy.

Dajmy sobie prawo do tego, żeby nie mieć ochoty gdzieś pójść, nawet jak zawsze się chodziło.

Dajmy sobie prawdo do tego by wyjść wcześniej, jeśli poczujemy, że tak chcemy.

Nie oczekujmy za wiele.

Nie katujmy się myślami, że jest jak jest, a miało i powinno być inaczej, bo to - poza łzami, bólem i smutkiem ogromnym - nic nie zmieni.

Co do towarzystwa?

To też zgodnie z nastrojem. Może nie należy unikać ludzi, ale pewnie warto mieć też czas - spokojny, dla siebie. Od myśli się nie ucieknie, można je oczywiście zagłuszyć, ale i tak wrócą... zatem może warto dać im szansę jak jesteśmy na nie przygotowani - bo jednak w Święta - zawsze jakaś chwila na przemyślenia, podsumowania, spojrzenie na swoje życie się zdarzy, niż żeby te myśli zaatakowały nagle... Bo nagle, z zaskoczenia bolą często bardziej i trudniej je przeżyć.

Dajmy sobie też prawo do radości. Nie ucinajmy dobrych myśli czy gromkiego śmiechu jeśli się zdarzy. Pójdźmy za dobrym, ono jest bardzo cenne i pozwala przetrwać tym nagle samym w samotności.

 

Drodzy Czytelnicy! Dokładamy wszelkich starań, aby nasza strona była Wam jak najbardziej pomocna. Pamiętajcie jednak, że każda życiowa sprawa, problem, zagadnienie jest wyjątkowe i indywidualne, może wymagać profesjonalnej pomocy.
Nasza strona nie jest poradnikiem, ani encyklopedią wiedzy.
Fundacja Nagle Sami, nasi współpracownicy i przyjaciele dokładają wszelkich profesjonalnych starań, ale ze względu na zawiłość większości spraw, nie mogą ponosić odpowiedzialności, za działania podejmowane przez Was na podstawie zawartych tu informacji.

© 2012 Fundacja Nagle Sami. Wszelkie prawa zastrzeżone.

sporanox uk buy