OSWAJANIE PUSTKI...

Re: OSWAJANIE PUSTKI...

Postautor: Piotr » 16 sie 2013, 10:35

Moje doświadczenia- trudna sprawa. Wcześniej pisałem o słuchaniu. Trzeba słuchać co dziecko mówi do rodzica, bo w pozornie mało ważnej informacji może być coś bardzo ważnego. myślę też, a nie chcę absolutnie tego doradzać/ zalecać bo każdy sam musi to rozstrzygnąć- ale nie należy dziecku na wszystko pozwalać. Trzeba wyraźnie określić co wolno a co nie. Moja mam była i jest osobą bardzo tolerancyjną i na wiele mi pozwalała. Pozwalała mi na próbowanie niektórych rzeczy, żebym mógł się sam przekonać jak smakuje albo jak szkodzi- sam miałem się nauczyć czegoś poprzez własne doświadczenia. Teraz wiem co jest dobre a co nie i to dzięki mamie właśnie.
Inna sprawa. Nie należy wstydzić się też tego, że piszemy do swoich bliskich albo z nimi rozmawiamy, to normalna rzecz a nie choroba psychiczna albo inna schiza. Schizy mają Ci, którzy tego nie rozumieją. Lubię czasem pojechać na grób mojego taty, o czym nikt nikt nie wie, i porozmawiać sobie z nim. A co dalej będzie zobaczymy. Jak macie jakieś pytania/ wątpliwości to piszcie. Mnie takie pisanie też pomaga :)
Piotr
 
Posty: 6
Rejestracja: 05 lut 2013, 17:19

Poprzednia

Wróć do Oswajanie pustki

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron