Wasze historie

Historia Natalii

13.12.2014

To już 44 dni odkąd odeszła moja mama. Miała wypadek, poślizgnęła się i upadła...to była nagła, tragiczna śmierć. Ogromny szok dla wszystkich, dla mnie- córki, dla całej rodziny, krewnych, przyjaciół. Mam 18 lat, nie potrafię poradzić sobie z tym, co mnie spotkało. Kochałam mamę nad życie, była moim promyczkiem, moją nadzieją. Była wszystkim tym, co dobre. 15 września zmarł mój dziadek- ojciec mamy. Ukochany dziadek- dobry duch rodziny. Kiedy już w pewnym stopniu poradziłam sobie z jego stratą, to nagle złamał się mój cały świat. Załamuję się i płaczę, tak ciężko mi żyć, każdy dzień to koszmar. Rano wstając z łóżka marze tylko o tym, żeby był już wieczór...żebym wreszcie mogła się położyć, zasnąć i choć przez chwile nie myśleć o tym jak okrutne jest życie. By nie zastanawiać się ciągle dlaczego mnie to spotkało, by nie krzyczeć rozpaczliwie "mamo, wróć tutaj na chwilkę, chcę się tylko przytulić i powiedzieć jak bardzo Cie kocham". Nie wiem czy ktoś to przeczyta...ale chce tylko powiedzieć, że śmierć dotyczy każdego z nas. Ja zawsze myślałam, że jestem "ponad to". Mam dobry dom i świetną rodzinę, nic złego mnie nie spotka. A w jednej chwili odebrano mi to, co kochałam najbardziej.
Mama była takim moim światełkiem, najlepszą przyjaciółką i tak ogromnie ciężko mi zaakceptować rzeczywistość. Jednak dzisiaj wiem, że muszę dźwigać swój krzyż, mam dla kogo żyć, i może kiedyś pojawi się uśmiech na mojej twarzy i zacznę cieszyć się każdym nowym dniem. Tego właśnie życzę każdemu, kogo życie doświadczyło, każdemu kto utracił bliską osobę i wszystkim tym, którzy dźwigają swe krzyże. Przede wszystkim dużo wiary w odnajdywaniu sensu życia. Ten nieopisywalny ból i cierpienie będą nam nieodłącznie towarzyszyć, teraz trzeba nauczyć się z tym żyć. Mam nadzieję, że mi jak i Wam się to uda. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Natalia

Drodzy Czytelnicy! Dokładamy wszelkich starań, aby nasza strona była Wam jak najbardziej pomocna. Pamiętajcie jednak, że każda życiowa sprawa, problem, zagadnienie jest wyjątkowe i indywidualne, może wymagać profesjonalnej pomocy.
Nasza strona nie jest poradnikiem, ani encyklopedią wiedzy.
Fundacja Nagle Sami, nasi współpracownicy i przyjaciele dokładają wszelkich profesjonalnych starań, ale ze względu na zawiłość większości spraw, nie mogą ponosić odpowiedzialności, za działania podejmowane przez Was na podstawie zawartych tu informacji.

© 2012 Fundacja Nagle Sami. Wszelkie prawa zastrzeżone.