Rada Duchowa

Wszystkich świętych

Ks. Wojciech Pracki

Duchowy optymizm
Kilka dni temu, w jednym z najbardziej poczytnych tygodników, przeczytałem wywiad z prof. Tadeuszem Gadaczem. Stwierdził on jednoznacznie, że ludzie religijni o wiele łatwiej oswajają się z koniecznością śmierci – zarówno własnej, jak ich bliskich. Dlaczego tak się dzieje? Wspólnym mianownikiem wielu religii jest „oswajanie” śmierci, przygotowanie się na konfrontację z nią.
Nie inaczej jest w chrześcijaństwie. Cały plan zbawczy Boga skupia się na Jego miłości względem człowieka. Ta miłość przekracza granicę śmierci i w konsekwencji prowadzi do zapowiedzianego przez Jezusa z Nazaretu zmartwychwstania i wiecznego życia. Śmierć staje się wobec tego jednym z kulminacyjnych punktów, ale bynajmniej nie jest końcem. Następuje po niej nowy początek i rzeczywistość Bożego królestwa. W końcu o nią prosimy wołając w modlitwie – przyjdź królestwo Twoje.
Wielu współczesnych ludzi twierdzi, że są to bajki albo jakaś nieudolna próba koloryzowania ponurej rzeczywistości – dlatego wypierając z świadomości myśl o końcu należy łapać chwilę. Mają do tego prawo, ale czy taka postawa uwalnia od konieczności konfrontacji z tym, co nieuniknione?
Wiara w Boga, który daje życie wbrew śmierci, jest duchowym optymizmem. Tego optymizmu życzę serdecznie wszystkim, którzy 1 listopada będą stawali nad grobami swoich bliskich. On pozwala spoglądać poza horyzont doczesności.

Miriam Gonczarska

duchowna w Gminie Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie
Studentka Yeshivat Maharat w Nowym Yorku.

Pamięć, a więc też nasza historia - w tradycji żydowskiej mają aspekt kulisty i linearny. Jak to pogodzić? Co roku powracamy pamięcią, by w
rocznicę śmierci naszych bliskich powiedzieć Kadisz – modlitwę, która uświęca Boga. Co to znaczy, że człowiek uświęca Boga w kontekście śmierci.
Stwórca i praprzyczyna istnienia świata, ten który nie posiada końca ani początku i ten który trwa i żyje – uświęcany jest w obliczu przemijającej
ludzkiej istoty, właśnie w związku i w kontekście naszego przemijania... W ten właśnie sposób pamięć o naszych bliskich, nasze cierpienie związane z
ich odejściem, nasza świadomość krótkiego pobytu na tej planecie i przemijania – staje się częścią przedwiecznego i nieustającego trwania. W
tym kontekście nasze słowa, myśli i czyny są i pozostają wieczne. Nie bójmy się pamiętać, wspominać cieszyć się chwilą, która odeszła. Wciąż możemy odnawiać przeszłość w naszej pamięci i dzięki temu, możemy ją zapraszać do przyszłości. To co dobre, choć fizycznie przeminęło może współtworzyć, to co będzie i w ten sposób przedłużyć swoje trwanie – trwając w nas samych i będąc częścią naszego świata. Czas, którego doświadczamy jako przeszłość, teraźniejszość i przyszłość - a więc linearnie – zapętla się i zamienia w spiralę, która narasta. Podobni jesteśmy do drzewa, które w swoich słojach ukrytych w konarach przechowuje pamięć o poprzednich latach,nie traci nic z przeszłości, a jednocześnie może się zmieniać, rosnąć i rozwijać. Im grubszy pień i im mocniejsze są korzenie drzewa – ono samo jest silniejsze i piękniejsze. Drzewo nosi swoją historię w sobie, my jednak my musimy znaleźć czas by wspomnienie nie odleciały od nas. Nie dziwi więc, że lud tej ziemi, od wieków obchodził dzień wspomnieni właśnie wtedy, kiedy opadają liście z drzew i ptaki odlatują do ciepłych krajów – pamięć trwa pomimo tych zmian. My Żydzi staramy się pamiętać każdego dnia o naszych zmarłych, a szczególnie w rocznicę ich śmierci. Czasem te obchody są niezwykle radosne, w przypadku rocznicy śmierci wielkich rabinów i mistyków – neszika - pocałunek to sposób w jaki odchodzą sprawiedliwi. Cieszymy się nie ze straty, ale z tej bliskości i spotkań światów. Mimo straty cieszmy się prezentem jaki otrzymaliśmy od Stwórcy w postaci sprawiedliwych i mądrych ludzi. Doceniamy ten dar, w niektórych przypadkach, pogrążeni medytacyjnym tańcu i śpiewie.

 

 

Drodzy Czytelnicy! Dokładamy wszelkich starań, aby nasza strona była Wam jak najbardziej pomocna. Pamiętajcie jednak, że każda życiowa sprawa, problem, zagadnienie jest wyjątkowe i indywidualne, może wymagać profesjonalnej pomocy.
Nasza strona nie jest poradnikiem, ani encyklopedią wiedzy.
Fundacja Nagle Sami, nasi współpracownicy i przyjaciele dokładają wszelkich profesjonalnych starań, ale ze względu na zawiłość większości spraw, nie mogą ponosić odpowiedzialności, za działania podejmowane przez Was na podstawie zawartych tu informacji.

© 2012 Fundacja Nagle Sami. Wszelkie prawa zastrzeżone.