Matka mozaika

Matka mozaika

Matka Mozaika Lucyny Teszki to osobisty, poruszający zapis życia po nagłej śmierci dziecka.

Książka powstała z notatek, wierszy, rysunków i zapisków blogowych tworzonych po stracie

21-letniego syna, Kajetana. Dla autorki pisanie stało się sposobem na życie z żałobą. Sama

określa je jako ratunkową tratwę, która pozwalała wydobywać z chaosu to, co początkowo nie

mieściło się w słowach ani w dotychczasowym wyobrażeniu o świecie.

Z tych fragmentów powstaje opowieść o żałobie, która domaga się całego człowieka: jego

ciała, pamięci, języka, relacji, poczucia sensu i tożsamości. Lucyna Teszka opisuje

doświadczenie straty bez cenzury, łagodzenia go i bez prób szybkiego porządkowania. W jej

zapiskach pojawia się rozpacz, gniew, tęsknota, poczucie winy, lęk przed dalszym życiem,

pragnienie kontaktu z synem, a także stopniowe szukanie nowej formy obecności w świecie.

To zapis życia po wydarzeniu, które bezpowrotnie rozdziela biografię na czas przed i po.

Szczególnie ważnym tematem książki jest tożsamość po stracie. Autorka pyta, kim jest matka

po śmierci dziecka i czy można mówić o dalszym życiu, gdy część własnego świata została

bezpowrotnie utracona. Tytułowa mozaika dobrze oddaje ten stan, gdy człowiek po

olbrzymiej stracie nie skleja się w dawną całość, lecz próbuje układać siebie z ocalałych

fragmentów. Niektóre z nich bolą, inne niosą miłość, pamięć i więź.

Książka porusza także temat reakcji otoczenia na żałobę. Teszka bardzo mocno pokazuje, jak

bolesne mogą być zdania wypowiadane w dobrej wierze: „musisz być silna”, „wszystko ma

jakiś sens”, „tam, gdzie jest, już nie cierpi”, „on nie chciałby, żebyś cierpiała”. W jej

zapiskach wyraźnie wybrzmiewa potrzeba prostszej, bardziej uczciwej obecności. Czasem

wystarczy powiedzieć: „jest mi bardzo przykro” czy „nie wiem, co powiedzieć, ale jestem,

gdybyś mnie potrzebowała”. Bez dopisywania sensu, zawłaszczania czyjegoś cierpienia czy

odbierania osobie w żałobie prawa do rozpaczy.

Matka Mozaika to także ważny głos w rozmowie o więzi, która trwa po śmierci. Kaj nie

zostaje zamknięty w przeszłości. Jest obecny w rozmowach, znakach, wspomnieniach,

obrazach natury, codziennych przedmiotach i pytaniach, które nie przestają powracać. Ta

relacja zmienia formę, ale nie znika. Dla wielu osób w żałobie takie doświadczenie może być

bliższe prawdzie niż oczekiwanie, że trzeba odpuścić, wziąć się w garść, zamknąć etap albo

iść dalej. Nie jest to lektura łatwa. Miejscami może być bardzo poruszająca, zwłaszcza dla osób po

stracie dziecka lub po nagłej śmierci bliskiej osoby. Jej siła polega jednak właśnie na tym, że

nie wygładza żałoby. Pozwala zobaczyć ją jako doświadczenie niejednoznaczne, zmienne,

czasem gwałtowne, innym razem spokojne lub pełne buntu, tęsknoty i miłości.

Matka Mozaika może być ważną książką dla osób, które same są w żałobie i szukają języka dla własnego bólu.

Może być także cenną lekturą dla bliskich, przyjaciół, specjalistów i

wszystkich, którzy chcą lepiej rozumieć, czym bywa strata i jak łatwo zranić wtedy, gdy

bardzo chce się pomóc. To książka o bólu, ale przede wszystkim o miłości, która nie kończy

się wraz ze śmiercią. A także o życiu, które po końcu świata nie wraca do dawnej postaci, ale

mimo wszystko domaga się jakiegoś kształtu.

Autorka recenzji: Agnieszka Baran, konsultantka naszego Telefonu wsparcia 800 108 108

Zapisywanie...

Zapisano do newslettera. Dziękujemy!

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia prawidłowego działania i analizowania ruchu.

Czytaj więcejZamknij
Telefon wsparcia
800 108 108