Spotkanie, którego nikt się nie spodziewał
Trasa Drogi Wdzięczności prowadzi przez małe miejscowości, lasy, wsie i miasta. W środę 12-go Sierpnia, w Gdyni, Basia Pawluk spotkała na drodze kogoś, kogo się nie spodziewała: premiera Donalda Tuska.
Spotkanie było przypadkowe. Nie towarzyszyła mu żadna zapowiedź ani agenda. Podobnie wyglądała zresztą większość spotkań na trasie 3333 kilometrów, które Basia pokonuje rowerem dookoła Polski.
Żałoba nie zna podziałów politycznych
Chcemy myśleć, że to dobry znak. W końcu żałoba nie zna podziałów politycznych. Nie pyta o poglądy, nie sprawdza, na kogo ktoś głosował, i nie robi wyjątków.
Dotyka wszystkich na tych samych zasadach, niezależnie od tego, po której stronie sceny politycznej ktoś stoi. Dlatego można śmiało powiedzieć, że z tematem wsparcia w żałobie dotarliśmy, przynajmniej w Polsce, na sam szczyt.
Droga Wdzięczności: 3333 kilometry dla Telefonu Wsparcia
Na co dzień Basia jest żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej i ambasadorką Fundacji Nagle Sami. Od 1 sierpnia jedzie natomiast rowerem dookoła Polski, żeby zebrać 33 333 złote na ogólnopolski, bezpłatny Telefon Wsparcia dla osób w żałobie i po nagłej stracie, 800 108 108.
Telefon Wsparcia w liczbach
Linia działa nieprzerwanie od 2013 roku. Tylko w 2025 roku odebrała ponad 1900 rozmów, w tym 21 interwencji ratujących życie.
Droga Wdzięczności to osobista inicjatywa Basi, nie oficjalna zbiórka Fundacji. Mimo to każdy przejechany kilometr przybliża ją do celu.
Jak wesprzeć Basię
Jeśli to spotkanie nie pomoże jej osiągnąć celu zbiórki, trudno wyobrazić sobie, co miałoby pomóc. Wystarczy więc kliknąć w link do zrzutki poniżej.
Zrzutkę można wesprzeć tutaj: zrzutka.pl/6hjb22