Mediateka > Teatr

U mnie wszystko w porządku

Teatr Studio

„U mnie wszystko w porządku”

to przedstawienie, które rodzi się z miłości i straty. Jego pierwotnym twórcą był Norbert Bajan, artysta o niezwykłej lekkości i poczuciu humoru. To on stworzył show pełne energii, żartów i piosenek, które pierwotnie niosły radość pełny tytuł jego spektaklu to ” U mnie wszystko w porządku. Solo-show z raczej wesołymi piosenkami i jedną smutną „. Po jego śmierci przedstawienie nabiera zupełnie innego znaczenia, a Cezary Tomaszewski, partner Norberta, powraca do jego materiału z ogromną czułością.
Najbardziej porusza sposób, w jaki Cezary oddaje głos temu, którego już nie ma. Rekonstruuje spektakl nie po to, aby wypełnić pustkę, lecz po to, by pozwolić Norbertowi wybrzmieć jeszcze raz. Każdy gest staje się aktem pamięci. W układaniu pozostawionych kostiumów jest uważność, która mówi więcej niż słowa. W powracających piosenkach słychać echo obecności, która nadal działa, choć inaczej. To teatr, który nie udaje, że potrafi zagoić ból. Raczej pokazuje, że miłość trwa również wtedy, gdy jej przedmiot odchodzi.
Spektakl ma także wymiar odpowiedzialności społecznej. Wplata elementy edukacyjne związane z tematyką samobójstw, przypominając, jak powszechne i jednocześnie jak głęboko ukryte potrafi być cierpienie. Dzięki obecności postaci komentującej kontekst kryzysu suicydalnego widz zostaje delikatnie, lecz wyraźnie zaproszony do refleksji nad tym, w jaki sposób jako społeczeństwo reagujemy na sygnały zagrożenia i gdzie leży granica indywidualnego wyboru, a gdzie wspólnej odpowiedzialności.
Cezary nie dramatyzuje i nie próbuje wystawiać pomnika. Jego opowieść jest szczera, pełna tęsknoty i wdzięczności za to, co było. W tej prostocie tkwi największa siła spektaklu. „U mnie wszystko w porządku” nie jest jedynie rekonstrukcją, lecz gestem miłości wobec Norberta oraz zaproszeniem, by odważyć się spojrzeć na stratę z bliska. To przedstawienie zostaje z widzem długo po wyjściu z teatru, bo dotyka doświadczeń, o których boimy się mówić, a które wszyscy w sobie nosimy.
Spektakl grany jest w warszawskim Teatrze Studio